Gdzie ten bocian? Nie daj się PCOS – zbadaj się, zanim będzie za późno

ARTYKUŁ SPONSOROWANY

Oprócz tykającego nieubłaganie zegara biologicznego, problemów z zajściem w ciążę może być wiele. Jednym z nich jest zespół policystycznych jajników, czyli PCOS.

Rozwój kariery, chęć poznawania świata i częste problemy finansowe sprawiają, że w dzisiejszych czasach pary coraz później decydują się na powiększenie rodziny. Większość z nich długo utrzymuje, że nie jest gotowa na tak poważny krok i ma jeszcze czas na dziecko. Kłopoty pojawiają się w momencie, gdy ów czas rzeczywiście nadchodzi, a ciąża się nie pojawia.

PCOS, czyli zespół policystycznych jajników, to choroba, która jest bardzo częstą przyczyną niepłodności, a jej leczenie może trwać nawet kilka lat.

Warto zatem regularnie badać się ginekologicznie i pomyśleć o dziecku nieco wcześniej niż tuż przed zakupem pierwszych śpioszków.

Rozpoznanie PCOS

Objawów PCOS jest wiele, niektóre niepozorne, takie jak problemy skórne – nadmierna potliwość i trądzik, nieregularne miesiączki oraz zaburzenia metabolizmu (otyłość), inne są rzadsze – łysienie lub nadmierne owłosienie ciała. Choroba może przyjąć postać łagodną lub pełnoobjawową, zatem nie wszystkie symptomy muszą występować jednocześnie.

Zdarza się, że kobiety bagatelizują sygnały choroby, pomimo że te utrudniają im życie. Tymczasem pacjentka, która zaobserwuje u siebie objawy PCOS, powinna niezwłocznie udać się do lekarza – choć oczywiście badać powinno się i bez wyraźnych podejrzeń.

Do zdiagnozowania PCOS należy wykonać kompleksowy zestaw badań hormonalnych – aby m.in. wykluczyć także inne przyczyny zaburzeń owulacji (takie jak np. niedoczynność tarczycy, wrodzony przerost nadnerczy czy aktywne hormonalnie gruczolaki jajników) oraz zrobić USG.

Przyczyny PCOS

Pomimo licznych badań, przyczyny PCOS nadal pozostają nieznane. Choroba jest uwarunkowana genetycznie i często dziedziczna. Co ważne, konsekwencje mogą dotyczyć również płci męskiej. Często mężczyźni cierpiący na przedwczesne łysienie, pochodzą z rodzin, gdzie występował już zespół policystycznych jajników.

„W ostatnich latach w Polsce coraz więcej mówi się o profilaktyce chorób kobiecych i niepłodności, jednak jest jeszcze sporo par, które są nieświadome ryzyka i bagatelizują problemy zdrowotne lub odkładają decyzję o posiadaniu potomstwa. Niepłodność spowodowana zespołem policystycznych można skutecznie leczyć. Im wcześniej podejmie się leczenie, tym większa szansa na urodzenie zdrowego dziecka” – mówi dr n.med Paweł Radwan, lekarz z kliniki leczenia niepłodności Gameta w Rzgowie.

Leczenie PCOS

Sposób leczenia lekarz dobiera indywidualnie dla każdej pacjentki. Może to być modyfikacja trybu życia, leczenie farmakologiczne lub chirurgiczne.

W sytuacji niepłodnych kobiet planujących powiększenie rodziny terapia często polega na farmakologicznym wywołaniu owulacji. Postępowanie to normalizuje cykl miesiączkowy. Najlepsze efekty leczenia uzyskują kobiety, które podejmą starania o dziecko przed 25. rokiem życia.

Gdy stymulacja owulacji nie przynosi skutku, para starająca się o dziecko powinna rozważyć możliwość zapłodnienia pozustrojowego (in vitro).

Niestety, pomimo leczenia, przyczyn zespołu policystycznych jajników nie da się usunąć na stałe. Leczenie polega na wyeliminowaniu objawów oraz zmniejszeniu ryzyka powikłań zdrowotnych w przyszłości takich jak cukrzyca czy ryzyko chorób naczyniow-sercowych.


Partnerem artykułu jest: Klinika Leczenia Niepłodności Gameta 


 

Inni czytali również

PCOS i PCO często są mylone. Jaka jest między nimi różnica?

Słysząc w gabinecie diagnozę PCOS (zespół policystycznych jajników),... więcej

Zespół policystycznych jajników – wiedza o PCOS w pigułce

Jak rozpoznać pierwsze objawy PCOS. Czy zespół policystycznych jajników... więcej

Ta metoda jednak nie pomoże przy PCOS – naukowcy też są zaskoczeni

Kobiety mające PCOS nierzadko borykają się także z niepłodnością. Tym... więcej

Hirsutyzm – wstydliwy problem kobiet, który może utrudniać zajście w ciążę

Hirsutyzm to wstydliwy problem kobiet. Nadmierne owłosienie występujące na... więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *