Niezwykłe skutki braku snu – oto, co się dzieje po kilku nieprzespanych nocach

Tajemnica snu wciąż odkrywa przed nami nowe oblicza. Nadal nie są znane odpowiedzi na wszystkie zagadki związane ze snem. Badania jednak wykazują, że sen i jego czas trwania dość jednoznacznie wiąże się zarówno z naszym samopoczuciem, jak i odpornością organizmu. A każdemu, niepłodnym w szczególności, powinno zależeć na tym, aby utrzymywać się w jak najlepszej kondycji i podejmować racjonalne decyzje każdego dnia. 

Czas to pieniądz

Żyjemy w ciągłym pośpiechu. Zawsze jest coś ważnego do załatwienia, sprawa goni sprawę. Kolejka zadań jest dłuższa, niż możliwości ich realizacji. Znak czasów. Dotyka chyba każdego z nas.

Odczuwam to właściwie każdego dnia. Gdy doba staje się coraz krótsza, a marzenie o tym, aby ruch obrotowy Ziemi nieco zwolnił i dał mi dodatkowe dwie godziny w ciągu doby, okazuje się całkiem utopijne, rezygnuję z kolejnych godzin snu.

Kiedyś nie wyobrażałem sobie, że można sypiać krócej niż 8 godzin na dobę. Inaczej czułem się nieprzytomny. W ostatnich miesiącach ośmiogodzinny sen traktuję jak weekendowy luksus, na który też nie zawsze mnie stać. Wprawdzie nadal nie skracam czasu snu poniżej 6 godzin i wydaje mi się, że funkcjonuję względnie normalnie, ale okazuje się, że jest to bardziej zdradliwe, niż mogłoby się wydawać.

Tajemnica snu wciąż odkrywa przed nami nowe oblicza. Nadal nie są znane odpowiedzi na wszystkie zagadki związane ze snem. Absolutnie pewne jest natomiast, że sen jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania, podobnie jak jedzenie i picie.

Niezwykłe skutki braku snu

W prestiżowym czasopiśmie Sleep (którego tematykę aż nazbyt dobrze oddaje jego tytuł) opublikowana została praca naukowa dotycząca wpływu skrócenia czasu snu na sprawność psychomotoryczną.

W badaniu uczestniczyło 48 dorosłych osób. Zostały one podzielone na trzy grupy. Pierwsza z nich przesypiała przynajmniej 8 godzin na dobę. Druga – spała po 6 godzin dziennie (podobnie jak ja). Trzecia grupa spała 4 godziny na dobę. Jednego pechowca wytypowano do ciągłej bezsenności przez 72 godziny (niestety nie wiem w jaki sposób ktoś utrzymywał go w stanie przytomności, gdyż ja bym temu bez amfetaminy nie podołał).

Jak można się spodziewać – najlepiej w testach psychologicznych wypadły osoby, które spały normalnie, po 8 godzin na dobę, a najgorzej (pomijając nieszczęśnika z bezsennością) – grupa sypiająca po 4 godziny dziennie. Najciekawszy był jednak wynik badania na grupie, która spała po 6 godzin.

Przez pierwsze 10 dni nie działo się nic. Osoby takie funkcjonowały całkiem normalnie, nieznacznie odbiegając od grupy kontrolnej, sypiającej po 8 godzin. Po 10 dniach następowało nagłe załamanie formy. Sprawność psychomotoryczna gwałtownie spadała do poziomu, który prezentowała osoba po 48 godzinach bez snu. Oznacza to ni mniej ni więcej, że 10 dni snu po 6 godzin doprowadza organizm do takiego stanu, jaki występuje po dwóch kolejno nieprzespanych nocach. A to już może być niebezpieczne, szczególnie że osoby te nie mają świadomości, w jak bardzo złej są formie.

Sen to zdrowie

Niezwykle interesujące badanie na ten temat deprywacji snu (jak fachowo nazywa się jego ograniczanie) zostało opublikowane także w miesięczniku Science. Tym razem naukowcy obserwowali grupę 164 dorosłych osób. Później każda z osób dostała specyficzne krople do nosa. Krople te nie leczyły, ale wręcz przeciwnie – zawierały jeden ze szczepów wirusa, często wywołującego przeziębienie.

W grupie osób przesypiających powyżej 7 godzin na dobę zachorowało 17% badanych. W grupie, do której ja się kwalifikuję, przesypiających 6-7 godzin zachorowało blisko 23%. Jeśli czas snu był krótszy niż 5 godzin dziennie – chorowało ponad 45% uczestniczących w badaniu.

Każdemu, a niepłodnym w szczególności, powinno zależeć na tym, aby utrzymywać się w jak najlepszej kondycji, czyli być po prostu zdrowym i podejmować racjonalne decyzje każdego dnia. Badania wykazują, że czas snu dość jednoznacznie wiąże się zarówno z naszym samopoczuciem jak i odpornością organizmu.

Można podejrzewać, że niedobory snu prowadzą upośledzają także inne funkcje organizmu, choć dotychczas nikt nie wykazał wprost związku niewyspania z niepłodnością. Z własnego doświadczenia mogę jedynie stwierdzić, że zbyt mało snu równa się mniejszej ochocie na seks (co pośrednio także zmniejsza szanse na ciążę).

Wiele oczywiście zależy od cech osobniczych i nie każdy, kto mało śpi, będzie łapać każdą infekcję. Znam także kilka osób, które są zdania, że nie warto przesypiać 1/3 swojego życia. Niemniej jednak naukowcy zdają się jednoznacznie potwierdzać, że nie tylko warto spać po 8 godzin dziennie, ale wręcz jest to konieczność, jeśli chcemy utrzymać organizm w dobrej formie.

Życzę wszystkim zatem dobrych nocy… na zdrowie.


Polecamy także:

Kofeina wpływa na płodność – 10 sposobów na to, by odzwyczaić się od kawy

 

 

 Sposób na relaks – 5 filmów, które warto obejrzeć, by zapomnieć o troskach

 

 

Toksyny mają wpływ na płodność – oczyść organizm naturalnymi sposobami

 

 

 

Inni czytali również

Oto eksperyment, który pomoże ci bez stresu i strachu zajść w ciążę

Starasz się o ciążę od dłuższego czasu. Na razie nici z brzuszka, ale... więcej

Toksyny wpływają na płodność. Oczyść organizm naturalnie – oto sposoby

Wiosna - czekamy na nią z utęsknieniem. Z wielu powodów: ciepło,... więcej

Starasz się o dziecko? Jedz śniadania – na dzień dobry i dobrą płodność

Nie od dziś słyszymy, że śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu... więcej

Witamina D – bez niej trudno zajść w ciążę. Gdzie jej szukać i jak uzupełniać?

Staracie się o dziecko? W sposób szczególny powinniście więc zadbać o... więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *