Nieprawdopodobne, ale skuteczne testy na ciążę – uwierzysz, że działały?

Testy ciążowe to rewolucyjny wynalazek, który wbrew pozorom powstał całkiem niedawno. Zarówno kiedyś, jak i dziś, kobietom ciężko było wytrzymać i cierpliwie oczekiwać na to, czy kolejna miesiączka przyjdzie, czy może okaże się, że są w ciąży. Dlatego od dawna istniały metody, które skutecznie bądź nie, sprawdzały, czy to już. Jak z tą wielką niewiadomą radziły sobie kobiety w dawnych czasach? Czemu nierzadko wyglądało to niczym wróżby andrzejkowe? 

Starożytność w obliczu ciąży

Kobiety już w starożytności chciały wiedzieć jak najwcześniej, czy są w ciąży. Kobiety w tamtejszych czasach ratowały się jak mogły, więc jednym z pierwszych sposobów, aby sprawdzić, czy jest ciąża było oddawanie moczu na nasiona jęczmienia bądź pszenicy. Jeśli wschodziły, było to oznaką kiełkującego w niej życia. Kolejnym testem ciążowym Greków i Rzymian był sposób „na cebulę”. O co chodziło? Kobieta, która podejrzewała, że jest w ciąży chcąc się upewnić, umieszczała cebulę w pochwie na całą noc. Jeśli o poranku miała „cebulowy” oddech oznaczało to, że w ciąży nie jest. Starożytni tłumaczyli to tak, że jeśli macica jest otwarta, to przepuści zapach cebuli maksymalnie do góry, jeśli jednak kobieta była w ciąży, to zamknięta macica uniemożliwiła przedostanie się cebuli dalej, do organizmu. 

Hokus-pokus, czyli pokaż mi swój mocz

W XVI wieku testy ciążowe przybrały trochę inny wymiar. Aby sprawdzić, czy kobieta jest w ciąży oceniano kolor jej moczu. Bardzo jasne zabarwienie (prawie białe) i piana na górze świadczyły o zapłodnieniu. Próbowano również łączenia moczu kobiety z winem – uważano, że w moczu kobiety w stanie błogosławionym są białka, które reagują z alkoholem. Kolejnym sposobem było zanurzenie igły w moczu kobiety. Jeśli zabarwiła się na czarno bądź przybrała rdzawy kolor uznawano, że kobieta jest brzemienna. Aby odpowiedzieć na pytanie: „jak sprawdzić czy jest ciąża?” wykorzystywano również do tego celu zardzewiały klucz. Według „moczowych proroków” jeśli umieszczony w pojemniku z moczem kobiety klucz, po kilku dniach oczyścił się z rdzy, oznaczało to, że kobieta jest w ciąży. 

Znaki na niebie… i nie tylko

Trochę później, gdy kobieta nie wiedziała, jak sprawdzić, czy jest ciąża to korzystały z pomocy specjalistów. Byli lekarze, tacy jak Jacques Guillemeau, którzy po oczach potrafili stwierdzić, czy kobieta jest brzemienna. Według Guillemeau oczy kobiety w ciąży były głębokie, źrenice mniejsze, żyłki bardziej widoczne, a powieki opadające. Inny lekarz z kolei szukał znaków nieco niżej… Étienne Josepha Jacquemina uważał, że wiarygodnym testem na to, czy kobieta jest w ciąży było sprawdzanie pochwy i warg sromowych. Według niego miały wtedy ciemniejszy kolor niż zwykle, gdyż w pierwszym okresie ciąży napływa w te miejsca więcej krwi. Metoda ta została spopularyzowana przez James Chadwicka i została nazwana „znakiem Chadwicka”.

„Królik zdechł” = ciąża

Dopiero w 1925 roku została odkryta gonadotropina kosmówkowa (hCG) – hormon, który obecny jest we krwi i moczu kobiety w ciąży, co dało nowe pole do sprawdzania brzemienności kobiet.

Tym samym testy ciążowe opierały się wówczas na wstrzykiwaniu próbki moczu kobiety… królikom, żabom i myszom. Po 5 dniach myszy i króliki zabijano i poddawano autopsji – jeśli narządy rodne były powiększone, to oznaczało, że kobieta była w ciąży. Z kolei żabom udawało się przeżyć – po wstrzyknięciu próbki moczu kobiet, które były w rzekomej ciąży, żaby miały po 24 godzinach składać jaja. Pamiątką po tych praktykach zostało stosowane w Anglii (do dnia dzisiejszego) powiedzenie „królik zdechł”- wypowiadane, gdy dowiadujemy się, że test ciążowy jest pozytywny. 

„Jak sprawdzić, czy jest ciąża?” – domowy test ciążowy

Jednak dopiero od 1961 roku zaczęto sprawdzać, czy kobieta jest w ciąży bezpośrednio z próbki moczu.

Natomiast w 1967 roku amerykanka, Margaret M. Crane wpadła na rewolucyjny pomysł i stworzyła pierwszy, domowy test ciążowy.

Była grafikiem, nie znała się na chemii, jednak gdy zobaczyła tubki testów w laboratorium, chciała przenieść ten sposób na bardziej przyjazne dla kobiet warunki. I tak stworzyła prototyp testu ciążowego o nazwie „Predictor” (tł. ang. urządzenie przewidujące). Jednak jej test musiał odczekać swoje – obawiano się, że kobiety zaczną popełniać samobójstwa na wieść o niechcianych ciążach. Dopiero w w 1972 roku ruszyła oficjalna produkcja w Kanadzie. Test ciążowy polegał na tym, że kobieta umieszczała kilka kropel moczu w tubie z odczynnikiem, następnie po 2 godzinach sprawdzała, czy dno zabarwia się na czerwono – jeśli tak, oznaczało to, że jest w ciąży. W 1977 roku testy te zaczęły być wprowadzane również na rynek w Stanach Zjednoczonych. Do Polski trafiły dopiero w latach 90. Z czasem zostały udoskonalone, jednak warto pamiętać, że w dalszym ciągu opierają się na tej samej zasadzie – sprawdzają, czy w moczu obecny jest hormon hCG. 

Polecamy także:

Nie jestem bohaterką PiS, choć chcę urodzić dziecko z Zespołem Downa

Chcesz zajść w ciążę, ale nie masz ochoty na seks? Zobacz, jak pobudzić libido

7 książek, dzięki którym zupełnie inaczej spojrzysz na niepłodność i brak dziecka

Inni czytali również

To najlepszy test ciążowy? Ten filmik bije rekordy oglądalności. A co eksperci?

Tego jeszcze nie było. Jesteśmy przyzwyczajeni do coraz to nowych odkryć i... więcej

Jakie masz szanse na ciążę: Bezpłatne badania płodności przez cały marzec

Bezpłatne USG, oznaczenie 5 hormonów, a także konsultacja ginekologiczna... więcej

Badania i normy: Beta hCG – Sprawdź, czy jesteś w ciąży oraz który to tydzień

Beta hCG – gonadotropina kosmówkowa ma zaszczyt swoim wysokim stężeniem... więcej

Niepłodność na własne życzenie? Polki coraz później rodzą pierwsze dziecko

Kiedy kobieta powinna zostać mamą? Najlepszy moment na pierwszą ciążę... więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *