Boisz się, że nie urodzisz dziecka? Lęk to dobry znak – sprawdź, jak go oswoić

Codziennie zastanawiasz się, kiedy wreszcie ziści się wasz sen i zostaniecie rodzicami. Najprawdopodobniej codziennie odczuwasz również strach i obawy przed rezultatami waszych działań. Lęk przed tym, czy uda się wreszcie zrealizować pragnienie o wymarzonym dziecku, może być hamulcem bądź motywatorem. Nauczę cię dzisiaj działania zgodnie z moim hasłem przewodnim: „Cokolwiek się stanie, bez względu na okoliczności dam sobie radę.”

Jednym z większych hamulców, jakich doświadczamy w życiu jest lęk. Lęk powstaje w naszej wyobraźni jako pewna reakcja na wewnętrzne, subiektywne odczucia. Powoduje uczucie niepewności, bezradności i bezsilności. Jest to reakcja na zagrożenie podstawowych wartości i pragnień.

Kiedy się boimy, przestajemy racjonalnie myśleć, mamy obawy przed podjęciem działania, nie chcemy sprawdzić rezultatów, bo boimy się porażki. Nie chcemy również stanąć twarzą w twarz z odpowiedzią.
Boimy się na przykład dlatego, ponieważ nie chcemy, żeby było „nie po naszemu”. Mamy swoje oczekiwania i odczuwamy lęk, że życie znowu ma dla nas inny scenariusz…

Oto krótka instrukcja, jak okiełznać lęk:

1. Nie bój się bać!

Przestać się bać. To chyba jedyne, co pozwoli ci pokonać lęk. Za trudne? Niemożliwe, żeby przestać się bać? Być może… W końcu uczucie lęku towarzyszy nam od zawsze, jest jednym z elementów życia.
I może odgrywać pozytywną rolę, na przykład chroniąc nas przed niebezpieczeństwami. Gdyby nie lęk o życie, jedlibyśmy muchomory, wchodzili na jezdnię na czerwonym świetle i robili wiele niemądrych rzeczy…

Wyeliminowanie lęku z życia wydaje się więc niemożliwe. I jest niekorzystne.
Lęk jest częścią życia. Im szybciej to sobie uświadomimy – tym dla nas lepiej.

To, co możemy zrobić, to nie bać się bać! Przestań obawiać się doświadczać lęku. Oswój go! Zaakceptuj fakt, że on ci towarzyszy w codziennych zmaganiach. Lęk jest częścią leczenia niepłodności. Możesz nauczyć się nad nim panować, zmniejszać jego odczuwanie w ciele. Ale całkowite wyeliminowanie lęku w trakcie leczenia niepłodności nie jest możliwe.

2. Poznaj „wroga”. Koniecznie z bliska!

Poznanie charakterystycznych symptomów lęku, a także sposobów radzenia sobie z nim może być bardzo pomocne!

  • Oznaki niepokoju fizycznego: trudności ze snem, zmiana apetytu (brak apetytu lub „zajadanie” lęku i stresów), zawroty głowy, bóle kręgosłupa, bóle głowy, mdłości, drżenie, płytki oddech.
  • Jeśli chodzi o psychikę, możesz zaobserwować: trudności w koncentracji, skłonność do zapominania, uczucie strachu i paniki, utrata zainteresowaniami, które kiedyś przynosiły radość i zadowolenie, wpadanie w irytację i rozdrażnienie, nienaturalna wybuchowość, kłótliwość, wycofanie z relacji społecznych, płaczliwość.

Wszystkie wymienione objawy (a może być ich znacznie więcej…) są nieprzyjemne, utrudniają codzienne funkcjonowanie, ale są NORMALNE w sytuacji, w której się znalazłaś.

Tak naprawdę to dobrze, że odczuwamy lęk i umiemy go rozpoznać po objawach. Lęk wyzwala mobilizację organizmu w sytuacji jakiegoś zagrożenia i pozwala działać. Czasem jest to ucieczka, czasem redukcja zagrożenia.

3. Oswój go wreszcie. Nie musisz się z nim przyjaźnić, ale zaakceptuj go!

Kiedy leczysz niepłodność to w zasadzie nie masz dokąd uciec, żeby przestać się bać, że nie urodzisz dziecka. W grę wchodziłaby chyba tylko rezygnacja z planów macierzyńskich, ale to jeszcze gorsze (a przynajmniej na ten moment w życiu tak czujesz) niż odczuwanie lęku, że nie da się spełnić marzenia. W takim układzie skazujesz się na ciągły lęk przed niepowodzeniem. Do czasu aż zajdziesz w ciążę zagrożenie bezdzietnością trwa nad tobą jak fatum. To co możesz zrobić, to jak najlepiej zaadaptować się do tej sytuacji. Możesz… zaakceptować swój lęk!

lek-i-jego-akceptacja-nieplodnirazem

Akceptacja nie jest łatwa. Każdy człowiek ma na nią swój sposób

Możesz zmienić swój sposób myślenia, możesz się nauczyć inaczej patrzeć na lęk. Potraktuj go jak fakt, a nie jak wroga. Całą niepłodność potraktuj jako uprzykrzający życie, ale jednak po prostu fakt.

Sposób #1 Uświadom sobie, ile przyjemności zabiera ci lęk

Przestań się bać, że być może nigdy nie zostaniesz mamą. Wiem, że teraz wydaje ci się to niewykonalne, ale masz wybór: żyć pod ciągłą presją lęku i swoich oczekiwań, albo oduczyć się bać. Nie daj się pokonać lękowi.
Pomyśl – możesz oduczyć się bać! Lęk nie pozwala ci żyć tak jak chcesz. Nie pozwala jeść sushi, iść na basen, jeździć konno, zmienić pracy, odwiedzić przyjaciółki która właśnie urodziła dziecko, nie pozwala cieszyć się bliskością z mężem, ogranicza kontakty towarzyskie… Na co jeszcze nie pozwala ci twój lęk? Lęk, który cię ogranicza jest szkodliwy.

Sposób #2 Powiedz mu: DOŚĆ!

Dzięki temu z pewnością uda ci się go zmniejszyć. Stanie się tak wtedy, kiedy uwierzysz, że potrafisz sobie poradzić ze wszystkim co ci się przydarzy w życiu – to znaczy, że poradzisz sobie również wtedy, kiedy nie będziesz mieć dziecka.

Sposób #3 „Cokolwiek się stanie, bez względu na okoliczności dam sobie radę”

Jednak boisz się, bo nie masz do siebie zaufania. To niestety w dużej mierze wpływ wpajanych nam przekonań. Już rodzice, w dzieciństwie, ostrzegali nas przed ryzykiem, kazali uważać na siebie, a jeśli podjęliśmy jakieś wyzwanie przeważnie kończyło się to karą za nieposłuszeństwo.

Rodzice z miłości chcieli uchronić nas przed złem tego świata. Zaszczepili przy okazji lęk, że coś się może nie udać i że sami nie poradzimy sobie z rozwiązaniem tego problemu.

I w ten prosty sposób straciliśmy zaufanie do samych siebie, do własnej siły, do tego, że sprawy w życiu mogą się układać naprawdę różnie, a my nie będziemy w stanie zapanować nad lękiem i szukać rozwiązań. W tym momencie swojego życia dobrze by było, aby towarzyszyła ci sentencja: „Cokolwiek się stanie, bez względu na okoliczności dam sobie radę”.

Żyj dzisiaj, mimo wszystko!

Lęk pojawia się w sytuacjach nowych, nierozpoznanych przez umysł. Kiedy chcesz zrobić coś inaczej niż zwykle lęk pojawi się automatycznie. Będzie chciał cię chronić przed zmianą. I wtedy, albo ze strachu nie zmieniasz nic w dotychczasowym postępowaniu, albo zaakceptujesz swój lęk i zadziałasz mimo jego obecności.

Jeśli chcesz coś w życiu zrobić, osiągnąć, mieć dziecko – lęk będzie ci towarzyszył. Będzie i już. Ale mimo to działaj, mimo tego że boisz się sytuacji, że nie urodzisz dziecka, nie zostawiaj życia na potem. Nie pozwól, aby lęk zabrał ci cenny czas życia.

Działaj mimo lęku. Lecz się, ale też żyj. Kieruj swoje myśli na dobre, przyjemne wspomnienia, wyobrażaj sobie miłe sprawy i rozmowy, śmiej się, relaksuj, rozwijaj. Poradzisz sobie w każdej sytuacji. Ryzykuj i odnoś zwycięstwo!

Nikt nie jest w pełni odporny na ból i nie należy udawać, że go nie ma wtedy, kiedy jest. Ale miej świadomość, że bez względu na okoliczności zewnętrzne możesz mieć udane życie. Pozytywne myślenie dodaje sił do zmagania się ze wszystkim, co przyniesie los. Dzięki niemu niepłodność nie zdominuje twojego życia, bo górę weźmie nieugięta, wewnętrzna siła. Wiara w siebie. Wiara w to, że poradzisz sobie z każdą sytuacją. Wzrośnie poczucie mocy, pewność siebie i poczucie własnej wartości.

Będzie to wymagało trochę pracy nad sobą, zmiany przekonań, opanowania emocji, uwierzenia w siebie. Ale będzie warto. Uwierz. Kiedy zaakceptujesz swój lęk, zgodzisz się na jego obecność w twoim życiu. Ale nie będziesz żyć pod jego dyktando. Po prostu będziesz żyć i działać w przekonaniu, że cokolwiek los ci przyniesie, odnajdziesz w tym sens i cel. Bo bez względu na okoliczności DASZ SOBIE RADĘ.


 

szadkowska_fotoMonika Szadkowska od ponad 11 lat pracuje jako terapeuta z kobietami w trudnych sytuacjach życiowych. Ukończyła Studium Pomocy Psychologicznej przy Instytucie Psychologii Zdrowia i od kilku lat jest cenionym doradcą przygotowującym pary do rodzicielstwa, coachem płodności. Autorka projektu „Chcę mieć dziecko” i aplikacji na telefon „Zwiększ Swoją Szansę na Ciążę”.

 

Polecamy także:

Zanim usłyszysz „in vitro”, czeka cię pół roku zmian w codziennym życiu

Codziennik niepłodnej: w życiu muszą się liczyć też przyjemności

Chcesz zajść w ciążę, zrealizuj plan 3P

Komentarze: 1

Przez dwa lata bardzo chciałam zajść w kolejną ciążę. Przygotowywałam się do niej aż za bardzo perfekcyjnie i im bardziej chciałam tym bardziej się nie udawało. Z tego stanu chciejstwa emocjonalnego „wybił mnie” lekarz, który na moje wyznanie, że przecież tak bardzo chcę powiedział – proszę przestać chcieć zajść w ciąże, a po prostu cieszyć się seksem – i praktycznie od razu „zaskoczyło”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *